Rejeste profesjonalistow z zakresu ryzyka istotny dla rozwoju profesji

02 października 2018

„Służy środowisku zawodowemu, ubezpieczycielom i klientom”. W holandii rejestracja „profesjonalistów z zakresu ryzyka” i „inżynierów ryzyka” nabiera nowego kształtu. Zmiana ta ma umożliwić stawianie grupie docelowej wyższych wymagań co do jakości i zapewnić przejrzystość w zakresie wymogów dotyczących edukacji i doświadczenia. Organizacja ubezpieczycieli w Holandii, ściśle współpracująca z riskonet przy tworzeniu rejestru, jest zadowolona ze wzrostu i gwarancji jakości, które mogą też stać się wzorem dla innych krajów.

„Ten wzrost jakości służy środowisku zawodowemu, ubezpieczycielom, a na pewno także ubezpieczanym klientom” – mówi Marko van Leeuwen z holenderskiego Związku Ubezpieczycieli. Stowarzyszeni ubezpieczyciele wraz ze specjalistami, w tym Ronem de Bruijnem (Riskonet), zapoczątkowali reformy.

Nowy rejestr określa między innymi, czego można oczekiwać od profesjonalisty z zakresu ryzyka, co potrafi i wie, jak pracuje i jakiej jakości jest jego praca. W przeszłości istniał już rejestr zawodowy, ale ambicje nowego rejestru są większe.

Dlaczego reforma jest tak ważna?

De Bruijn: „Nie brakuje dobrych ekspertów do spraw ryzyka, brak za to jednolitej jakości i podejścia. Aby umożliwić środowisku zawodowemu rozwój i doskonalenie, musimy stawiać cele samym sobie i innym. Potrzeba czasu, aby to wszystko zorganizować, ale ostatecznie rejestracja i rozwój zawodu zwiększą profesjonalizm. Może to też sprzyjać zwiększeniu liczby młodych osób zaczynających działalność. Z czasem skorzystają na tym wszystkim ubezpieczyciele i przedsiębiorstwa”.

Dlaczego właśnie Związek Ubezpieczycieli kładzie taki nacisk na współpracę nad uaktualnieniem rejestru?

Van Leeuwen: „Czujemy się odpowiedzialni, chociaż środowisko zawodowe samo powinno pracować nad rozwojem swojego zawodu. Duża część tego środowiska pracuje dla ubezpieczycieli lub brokerów ubezpieczeniowych, a także w firmach konsultingowych, które doradzają tym organizacjom. Tak czy inaczej, ich praca ma związek z branżą ubezpieczeniową. Już od dłuższego czasu istnieje potrzeba lepszego zagwarantowania jakości ekspertów w zakresie ryzyka. Jest to konieczne, aby uzyskać większą przejrzystość, jeśli chodzi o treść i jakość doradztwa w odniesieniu do zagrożeń, które eksperci do spraw ryzyka oferują ubezpieczycielom i klientom”.

Dlaczego dotychczasowa sytuacja się nie sprawdzała?

„Rejestr funkcjonował, ale wzajemna interakcja potrzebowała impulsu. Wymiana doświadczeń, dyskusja i refleksja są ważne, aby ciągle zasilać i wzmacniać środowisko zawodowe. Poza tym tylko ograniczona część środowiska była zarejestrowana. W ramach NVVK – Holenderskiego Stowarzyszenia Ekspertów ds. Bezpieczeństwa – sprawimy, że grupa ekspertów w zakresie ryzyka będzie dużo bardziej angażować się w branżę ubezpieczeniową. Szukaliśmy również sposobu na obiektywizację i gwarancję jakości. Tak aby bardziej odpowiadały życzeniom i potrzebom ubezpieczycieli i brokerów ubezpieczeniowych. To oni, ale z pewnością również ich klienci, mają największy interes w jakości, ciągłości i niezawodności”.

Jakie są nowe wymagania?

„Bez wątpienia stawiamy wyżej poprzeczkę, chcemy profesjonalizacji. Należy posiadać wiedzę i umiejętności z zakresu zagrożeń, ale potrzebne są też inne kwalifikacje. Trzeba umieć rozmawiać z przedsiębiorcami, dobrze motywować swoje doradztwo, przekonywać ludzi, w zrozumiały sposób raportować i prezentować. Potrzebne są zupełnie inne umiejętności niż dekadę temu. Aby zostać zarejestrowanym, trzeba przejść ocenę, podczas której poznaje się swoje mocne i słabe strony. Oprócz tego zwracamy uwagę na specjalistyczną wiedzę, przy czym skupiamy się na dokumentach i praktyce, aby upewnić się, że kandydat dysponuje określoną podstawową wiedzą. W rzeczywistości nie istnieje kompleksowa edukacja dla ekspertów w zakresie ryzyka, są jednak szkolenia i kursy, edukujące do pewnego poziomu. Oczywiście kluczowe dla dopuszczenia do rejestru jest minimalne doświadczenie zawodowe w dziedzinie ryzyka, bezpieczeństwa i prewencji. Trzeba więc przepracować co najmniej 800 godzin – więcej niż połowę  tego czasu – jako ekspert w zakresie ryzyka”.

 

„Aby umożliwić środowisku zawodowemu rozwój i doskonalenie, musimy stawiać cele samym sobie i innym”

The secrets of water mist as an extinguishig agent

Czy poprzeczka została wyżej postawiona?

Ron de Bruijn: „Na pewno. Chcemy, aby każdy kolega i każda koleżanka po fachu spełniali model kształcenia ustawicznego. Oznacza to między innymi, że dokonując rejestracji, podajesz, że będziesz uczestniczyć w kształceniu i szkoleniach, a więc będziesz poszerzać i aktualizować swoją wiedzę. To zobowiązuje. Kto to zaniedba, będzie ryzykował wykreśleniem z rejestru. Tylko w ten sposób uzyskamy jakość, którą planujemy osiągnąć i utrzymać, wynosząc holenderską „społeczność inżynierii ryzyka” na wyższy poziom. Rejestracja będzie stosowana do osób fizycznych, ale również działy inżynierii ryzyka ubezpieczycieli, brokerów czy firm konsultingowych mogą się zakwalifikować. Wciąż jeszcze trwają prace nad tym ostatnim modelem”.

Nowa systematyka nie jest jeszcze gotowa, obecnie wciąż jest konstruowana. Życzenia?

Marko van Leeuwen: „Chcielibyśmy lepszej edukacji i egzaminu z wiedzy. To jednak trudne, bo jaką wiedzę należy uznać za podstawową? Jaki poziom można osiągnąć na krótką i na dłuższą metę? Krótko mówiąc: jak wysoko znajduje się poprzeczka? Sprawę komplikuje to, że grupa około 300 osób i skromny roczny przyrost to stosunkowo mało; nie jest łatwo znaleźć szkoleniowca, który uzna ją za wystarczająco dużą grupę docelową”.

Jaka ewolucja czeka „kompetencje z zakresu ryzyka”?

„W roku 2018 nie chodzi już tylko o uzasadnienie przez ubezpieczycieli ich polityki i praktyki akceptacji. Chodzi o coś więcej niż tylko ubezpieczanie zagrożeń, przedsiębiorstwa mogą inwestować w środki i stosować prewencję. Zrozumienie zagrożeń to jeden z wymogów stawianych ekspertowi z zakresu ryzyka, ale posiadanie wiedzy na temat postępowania z tymi zagrożeniami staje się coraz ważniejsze”.

Wspólne interesy?

„Na pewno, dla ubezpieczyciela, ale też właśnie dla klienta. To w jego interesie leży dobre doradztwo! Na jego podstawie musi on przecież dokonać wyborów inwestycyjnych. Dobre doradztwo pomaga, ale przedsiębiorcę trzeba też wspierać faktami i argumentami, aby przeznaczył na nie swoje fundusze. To udaje się tylko wtedy, gdy ekspert z zakresu ryzyka wykonuje swój zawód, utrzymując określony poziom. Gwarantując widoczny profesjonalizm, zyskuje on na sile przekonywania i wiarygodności”.

Obecny stan rzeczy?

Ron de Bruijn: „W tej chwili mamy 70 zgłoszeń do rejestracji. Licznik nadal bije, widać wyraźne zainteresowanie”.

Wyniki z Riskonet

Swiss RE

SWISS RE: PROFESJONALNE USŁUGI DLA ZAKŁADÓW UBEZPIECZEŃ (I REASEKURACJI)

Riskonet doradza w zakresie zarządzania ryzykiem majątkowym nie...

Czytaj więcej

CBRE

„PRZED PRZEJĘCIEM RISKONET INFORMUJE NAS O RYZYKU ”

Przed zakupem nieruchomości inwestorzy muszą dobrze wiedzieć, na...

Czytaj więcej

Lokalne biura

AMSTERDAM

Ron de Bruijn

Amsterdam
The Netherlands
+31 85 043 79 40
[email protected]

ISTANBUL

Özlem Emgen

İstanbul
Türkiye
+90 533 21 12 051
[email protected]

KRAKOW

Leszek Golachowski

Kraków
Poland
+48 663 336 844
[email protected]

JOHANNESBURG

Chris Brits

Johannesburg
South Africa
+27 83 456 7424
[email protected]

Scroll to top